Artykuły

Marki ekologicznie

Czy istnieje eco packaging?

Rola opakowania we współczesnym marketingu

Czym właściwie jest packaging?

Z sukcesem marce do twarzy

Marki, które nie są innowacyjne, wypadają z gry.

MARKETING ZINTEGROWANY

Opakowania to nie wszystko.

Design 50+

Kreacja marki dla dojrzałego konsumenta.

ZMIEŃ SIĘ LUB GIŃ MARKO

Marki, które nie inwestują w zmiany, znikają z rynku.

PACKAGING DLA WYMAGAJĄCEGO WŁAŚCICIELA

O psich przysmakach słów kilka.

Marki ekologicznie

 

Z potrzeby świadomego wprowadzania zasad ekologii powstało już wiele świetnych pomysłów. Człowiek to jedyny na świecie producent śmieci, który zawsze zostawia ślady swojej bytności. Jednocześnie chęć życia w czystym świecie jest cechą wspólną wszystkich ludzi. Jednak świadomość ekologiczna w Polsce wciąż utrzymuje się na niskim poziomie. Według badań przeprowadzonych przez dom mediowy MPG wśród polskich mieszkanek miast w wieku 25-54 lat, postawy proekologiczne w Polsce są traktowane jak przejściowa moda, a ze stwierdzeniem „troszczę się o środowisko” Polki identyfikują się na poziomie najniższym w Europie. Nie zmienia to faktu, że wobec produkcji prawie 700 milionów ton opakowań rocznie, tendencje ekologiczne stają się coraz silniejsze.
 
Zresztą, nie trzeba długo szukać uzasadnienia tej tezy. Z polskiej edycji badań Climate Change tego samego domu mediowego wynika, że 80% Polaków woli kupować produkty firm zaangażowanych ekologicznie, a 20% z nich jest gotowych więcej za nie płacić. Coraz bardziej świadome społeczeństwa zachodnie domagają się ograniczania niczym nieuzasadnionego nadmiaru materiałów, wykorzystywanych w produkcji opakowań. Dzięki tej tendencji producenci zmuszeni są coraz częściej do wykorzystywania opakowań o mniejszej masie jednostkowej i położenia większego nacisku na design, który ma za zadanie przyciągnąć uwagę konsumentów. Ochrona środowiska naturalnego jest zagadnieniem międzynarodowym, które potrzebuje innowacyjnych i trwałych rozwiązań w biznesie, ludzkiej mentalności i w designie, który może stanowić dobry nośnik pozytywnych idei. 
 
W styczniu bieżącego roku na konferencji poświęconej nowym technologiom wytwarzania materiałów reklamowych zaprezentowano tworzywa sztuczne Galazzi, ulegające całkowitej biodegradacji. Tradycyjne PCV, królujące na rynku, rozkłada się około 1000 lat, podczas gdy prezentowane tworzywo ulega rozkładowi w 39 miesięcy. Producent i organizatorzy konferencji nazwali tę technologię wielką ekologiczną rewolucją. Rodzi się pytanie, czy konsumenci są na eko-rewolucję gotowi? To pytanie można postawić, analizując dwa zagadnienia. Pierwszym jest rozwój designu inspirowanego ekologią, drugim – konsumenckie postawy wobec ekologii w świecie marek. Działania w zakresie marketingu proekologicznego zyskują popularność na całym świecie. Systematyczny wzrost świadomości ekologicznej konsumentów przyczynia się do wzmacniania pozytywnego wizerunku marek, które podnoszą swoją pozycję rynkową, wykorzystując proekologiczny przekaz. Ta ustawicznie zmieniająca się postawa jest dobrą okazją dla designerów, by wykorzystali siłę i możliwości, które są w ich rękach i wpływali pozytywnie na rynek opakowań. 
 
Każdego projektanta, czy to polskiego, czy zza naszych granic łączy podstawowa sprawa, a jest nią elastyczne dopasowywanie efektów swej pracy do zdarzeń, które zmieniają ludzkie myślenie, tworząc nowe style i pojęcia. Designer dąży do stworzenia projektu, który przemówi do współczesnego środowiska kulturalnego i konsumenckiego, w którym ma funkcjonować. Jednak jego rola nie sprowadza się wyłącznie do odbicia aktualnych idei. Tworząc wizerunki marek, które wybieramy codziennie, projektant musi również poszerzać granice dla nowych doznań estetycznych. To poszerzanie granic to nic innego, jak znane doskonale słowo innowacja. Innowacja to siła napędowa sukcesu marki i stymulant oczekiwań konsumenckich. Produkt i jego opakowanie to elementy, które wymagają stałego odświeżania, a ciągła ewolucja, uwzględniająca aktualne idee na rynku, wiąże konsumenta z marką. Klient jest stale atakowany przez nowe i zróżnicowane produkty, przez co trudno mu o skupienie uwagi i szybko się nudzi. Marka musi się więc stale rozwijać, odnawiać i wciąż zaskakiwać, a innowacje wprowadzane w myśl rynkowych trendów rozwijają jej identyfikację i pobudzają konsumencką lojalność.
 
Opakowanie jest wizytówką marki, a budżety w dobie ogólnoświatowego kryzysu chętniej przesuwają się w stronę projektowania, umykając wysokonakładowym kampaniom reklamowym. Nowoczesna funkcja opakowania wykorzystuje jego ozdobność i unikalny design do budowania trwałych relacji, opartych na ciągłym, lecz pozytywnym zaskoczeniu klienta. Można śmiało powiedzieć, że opakowanie staje się więc elementem kultury ludzkiej – nie jest jedynie nośnikiem, pudełkiem czy butelką. Jest prezentacją, reklamą i instrukcją w jednym. Idąc tym tropem, design może być i jest wyrazistym, emocjonalnym językiem, a jednocześnie skutecznym narzędziem w budowie udanej marki. 
 
Wydawać by się więc mogło, że w sytuacji, gdy postawa pro-eko zaskarbia sobie na świecie coraz więcej zwolenników, rynek opakowań zaleją projekty wykorzystujące ten trend. Obserwując stale zmieniające się marki zachodnie widać tendencję do umiejętnego czerpania z zainteresowania ekologią. Te trendy subtelnie i powoli trafiają również na rynek polski. W 2006 roku firma Levi’s wprowadziła na rynek ekologiczne jeansy. Powstałe z organicznej bawełny, z guzikami z kokosa i naturalnie barwione spodnie były wg. firmy rezultatem długofalowej strategii produkowania w sposób korzystny dla środowiska. Dwa lata później, rodzima marka „Odzieżowe Pole” wprowadziła kolekcję Eko Ego, zaprojektowaną z naturalnych materiałów. Sieć Marks & Spencer promuje ekologiczne inicjatywy za pomocą ubrań ze znaczkiem „Fairtrade”, międzynarodowego ruchu konsumentów, opierającego się na trosce dla środowiska naturalnego i wyeliminowania ubóstwa. „Zielone” tendencje są więc zauważalne już od kilku lat, nawet wśród produktów luksusowych. Wyodrębniono nawet osobny trend, eko-luksus, który wpisuje się w szerszy nurt zwany Easy Ethics (etyka łatwa w użyciu). Polega na dokonywaniu etycznych wyborów konsumenckich, przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiego poziomu komfortu życia i ekskluzywności. Taką tendencję w designie bez wątpienia uosabiają hybrydowe wersje luksusowych samochodów, czy elektryczne bolidy Tesla Roadster. 
 
Ekodesign to właściwie dwa zjawiska. Pierwszym jest projektowanie graficzne podkreślające naturalność produktu, wykorzystujące zainteresowanie ekologią. Drugie to projektowanie wzornicze, wykorzystujące naturalne materiały. Ten ostatni element wykorzystała Coca Cola, która w 2009 roku ogłosiła, że wprowadza nowe, ekologiczne opakowania swoich napojów. Nowe butelki, nazwane PlantBottle mają na celu zmniejszenie emisji dwutlenku węgla o 25% w porównaniu do tradycyjnych. Wykonano je całkowicie ze źródeł odnawialnych surowców, są w pełni recyclingowalne i zawierają w sobie 30% roślin (głównie trzcina cukrowa i melasa). Widać też, że marka nie podkreśla nachalnie tego zwrotu ku ekologii w designie opakowań. Butelki i etykiety pozostają niemal niezmienne, jedynie mały znaczek sugeruje ich ekologiczność. Z kolei niemieckie marki NeoBio i AquaBio już nazwą brandu wskazują na proekologiczny rodzaj oferowanych produktów. Warto też wspomnieć o najbliższych planach firmy H&M. W ramach wiosennej kolekcji „Garden Collection” szwedzka marka oferuje kosmetyki ekologiczne, posiadające certyfikat Ecocert. 
 
Warto zwrócić baczną uwagę na design opakowań, które dość natarczywie informują o organicznym pochodzeniu produktu. Inną drogę obrała francuska marka L’Occitane, której kosmetyki są dostępne w Polsce. Linię ekologiczną od tej „zwykłej” odróżnia niewielki, subtelny znak „Bio Organic”. Projekty L’Occitane wykorzystują modny minimalizm i prostotę formy oraz etykiety, a jednocześnie emanują naturalnością. Obserwując uważniej polski rynek produktów i opakowań zauważamy jednak, że bez wątpienia moda na eko jeszcze do nas nie przemawia pełnym głosem.  Brakuje ekologicznego designu, chociaż marki coraz częściej zaznaczają naturalność swoich produktów. Ekologia wciąż kojarzy się polskim konsumentom z czymś siermiężnym i swojskim, niekoniecznie z nowoczesnością, która prezentują w sferze projektu wspomniane wcześniej marki. Ekologiczny oznacza dla Polaków również „modny i drogi”, niekoniecznie odpowiedzialny. W kryzysie polscy konsumenci częściej skupiają się na cenie produktu, nie zaś na jego jakości, designie czy wartościom, które przekazuje. Najlepiej odnajdują się w czasach finansowych spadków ekologiczne produkty spożywcze, należące do artykułów pierwszej potrzeby. 
 
Projektant nie działa w próżni. Jego praca to wynikowa zapotrzebowania marki, oczekiwań konsumentów i aktualnych trendów. Rosnące znaczenie ochrony środowiska naturalnego i ludzkiego zdrowia, które króluje na Zachodzie bez wątpienia powoli, lecz, miejmy nadzieję, skutecznie podbije i polski rynek. Na polu designu nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów, więc w najbliższych latach również rodzime projekty powinny nas oczarować nowoczesnym i świeżym spojrzeniem na eko-marki.

Marki ekologicznie

Czy istnieje eco packaging?

Rola opakowania we współczesnym marketingu

Czym właściwie jest packaging?

Z sukcesem marce do twarzy

Marki, które nie są innowacyjne, wypadają z gry.

MARKETING ZINTEGROWANY

Opakowania to nie wszystko.

Design 50+

Kreacja marki dla dojrzałego konsumenta.

ZMIEŃ SIĘ LUB GIŃ MARKO

Marki, które nie inwestują w zmiany, znikają z rynku.

PACKAGING DLA WYMAGAJĄCEGO WŁAŚCICIELA

O psich przysmakach słów kilka.

Rola opakowania we współczesnym marketingu

 

Słowo konsument na dobre wpisało się we współczesność, ale jego początków możemy szukać już na początku wieku XX, a nawet pod koniec wieku XIX. To na te odległe nam czasy można datować postęp w wydajności i zwiększoną dostępność surowców, które zagwarantowały masową produkcję. Warto przypomnieć kilka dat, które stanowią kamienie milowe marketingu i packagingu zarazem. Szata graficzna puszki zupy Campbell powstaje w 1898. Richard Butler w 1911 roku publikuje pracę zatytułowaną po prostu „Marketing”. W 1916 roku Coca-Cola wprowadza swoją charakterystyczną butelkę. Kolejnym znanym na całym świecie opakowaniem mogą się poszczycić wafle Kitkat, które pojawiły się w 1937 roku i od tego czasu pozostają na rynku w niezmienionej formie.
 
Daty datami, ale czym właściwie jest ten cały packaging? Próżno szukać wyjaśnień w słownikach. Packaging to określenie nowoczesne, chociaż idea nie jest wcale najnowsza. Bez wątpienia też można stwierdzić, że nawet nie znając słowa packaging, każdy konsument wie, czym jest jego istota. A jest nią po prostu opakowanie, czyli wytwór, którego podstawowym zadaniem jest zabezpieczenie towaru. Wiek dwudziesty był okresem wielkich przemian, również w myśleniu o pakowaniu. Do rozmaitych funkcji opakowania dołączyła również jego rola w sprzedaży towaru – estetyczna forma, która miała zachęcić konsumenta do nabycia. Dzisiaj marki współzawodniczą między sobą na sklepowych półkach, między którymi krążą klienci. Sprzedawca pełni rolę przewodnika, a możliwości wyboru nie ogranicza sklepowa lada. Opakowanie podlega nieustannej ocenie i ma za zadanie przyciągnąć uwagę konsumenta. Z wytworu chroniącego produkt przed zniszczeniem stało się jednym z podstawowych narzędzi marketingu. Na przecięciu dwóch tendencji – ergonomicznego i praktycznego wyrobu, który ochroni towar oraz skutecznego narzędzia sprzedaży leży istota packagingu – skutecznego opakowania marek. Dzisiejszy rynek to prężnie rozwijające się, wielosegmentowe zjawisko, w którym funkcjonują bardziej i mniej udane projekty. Marki świadome roli opakowania jako narzędzia komunikacji i wizytówki od lat inwestują właśnie w packaging. Projektowanie opakowań powierzają doświadczonym i skutecznym firmom, które inwencję twórczą opierają na analizach i badaniach rynku. W rezultacie, dobry projekt opakowania silnie przyciąga uwagę konsumenta i umożliwia natychmiastową identyfikację marki.
 
Packaging jest pojęciem złożonym. Składa się na niego sztuka, nauka i technologia -  niekoniecznie w tej kolejności – wszystkie bowiem elementy są równie istotne. Sztuka, ponieważ konsument oczekuje od marki opakowań estetycznych, zaprojektowanych ze smakiem, wywołujących pozytywne wrażenia. Nauka, gdyż opakowanie poza wartościami estetycznymi nadal spełnia swoją rolę podstawową – ochrony towaru. Technologia zaś jest niezbędna i umożliwia wprowadzenie koncepcji w życie, sprawdzenie pomysłów i makiet w działaniu. Packaging jest też dziedziną, która wymaga od swoich twórców szczególnej elastyczności. Podstawową umiejętnością projektanta powinna być bowiem zdolność do natychmiastowego reagowania i dopasowywania się do zdarzeń, które kształtują ludzkie myślenie, tworząc tym samym nowe style i pojęcia. Twórca opakowania musi dążyć do tworzenia projektów, które odpowiadają na zapotrzebowania wielu odbiorców – konsumentów, rynku, współczesnego środowiska kulturalnego i opiniotwórczego. Jest to praca szalenie trudna i szczególna – jej wynik może przecież rozszerzać granice nowych doznań estetycznych, a jednocześnie wciąż musi mieścić się w praktycznych ramach użytkowych, związanych z prezentowaną marką. Jeśli więc drugim imieniem packagingu jest produkt, to trzecim bez wątpienia będzie innowacja.
 
Innowacje napędzają życie marki i stanowią niezbędny komponent jej sukcesu. Począwszy od samego produktu, który musi podlegać zmianom i liftingom, poprzez marketing, strategie reklamowe, aż po opakowanie – wszystkie elementy życia marki zmieniają się (z korzyścią bądź nie). Ten pęd ku zmianie wymusił współczesny klient, który szybko się nudzi i ma do dyspozycji ogromną ilość produktów konkurencyjnych. Ewolucja i przemiana to słowa, które w packagingu mają wagę szczególną. Wydawać by się mogło, że zmiana nie jest niczym trudnym. Weźmy element A i nadajmy mu nowy kolor. Następnie element B przesuńmy do góry, a C wyrzućmy w ogóle. Żadna sztuka. Rzeczywistość przynosi zgoła odmienną refleksję. Zmiana nie może być sprzeczna z istotą marki, oczekiwaniami konsumenta i właściwościami danego produktu. Projektant nie jest ilustratorem, który składa opakowanie z kolorowych puzzli tak, by całość stała się jeszcze bardziej atrakcyjna. Tworzenie opakowań nie jest zabawą w kolorowanki, jak się wydaje części odbiorców. Marka, po którą sięgasz w lokalnym markecie została zbadania, opracowana, posiada tożsamość i strategię rozwoju, a jej opakowanie jest przemyślane, zbadane i zaprojektowane z uwzględnieniem oczekiwań rynkowych, pragnień grupy odbiorców, tożsamości i wartości marki oraz (wreszcie!) ze smakiem. Tak wygląda złote wyobrażenie o tym, jak być powinno. Rzeczywistość jest nieco bardziej kapryśna. Nie każdy producent zdaje sobie sprawę ze szczególnej wagi opakowania i inwestuje w jego rozwój. Na szczęście dla projektantów i konsumentów, ten element marki może świadczyć o sobie. Trudno oczywiście wyprowadzić sukces danego produktu bezpośrednio od jego opakowania, ale w sukurs przychodzą badania konsumenckie. Rynek sam odpowie, czy opakowanie jest korzystne, przekładając się na wyniki sprzedaży i lojalność klientów wobec marki.
 
Opakowanie pełni również funkcję informacyjną – jest nośnikiem wszelkich danych dotyczących produktu i firmy. Czym byłoby opakowanie leku bez informacji? Potencjalnym zagrożeniem zdrowia i życia, rzecz jasna. Napisy na opakowaniu przekazują cechy użytkowe produktu, sposoby użytkowania, skład itp. Tekstowe wykorzystanie przestrzeni opakowania przekracza oczywiście rolę nośnika informacji, wkraczając w sferę reklamy i promując swoją zawartość. Na styku roli informacyjnej i promocyjnej znajduje się podkreślanie określonych cech produktu, które podkreślą atrakcyjność produktu – np. niska wartość kaloryczna czy naturalność składników. Często znajdziemy też na opakowaniu inne produkty oferowane przez daną firmę i jest to jeden z najprostszych środków promocji. Jako nośnik informacji spełnia się więc opakowanie znakomicie, a dzięki umiejętnemu wykorzystaniu możliwości, jakie daje packaging jest również narzędziem marketingowym. Nadaniu rynkowej komunikatywności opakowaniu sprzyja bowiem odpowiedni kształt, kolor, użytkowość i estetyka projektu. W dużych sklepach, w których klient ma możliwość wyboru między kilkunastoma produktami packaging wpływa zasadniczo na dwa aspekty – zdolność opakowania do zwrócenia uwagi konsumenta i tzw. „efekt półki”, czyli czas odnalezienia poszukiwanego towaru.
Packaging to więcej niż opakowanie produktu. To także język komunikacji między marką a jej odbiorcą, który w inspirujący i sprawczy sposób reprezentuje interesy i oczekiwania obu stron. Marka pragnie się sprzedawać, konsument pragnie produktu, który spełnia rozmaite oczekiwania. Opakowanie informuje, zachęca, przyciąga bądź odrzuca klienta, który przecież „kupuje oczami”. Jest więc niemym sprzedawcą, biletem wizytowym i reprezentacją produktu. To ono buduje markę nieustannie, również między przerwami na reklamę. W dodatku może też pełnić funkcję wyróżniającą na specjalne okazje – stąd wielka popularność edycji limitowanych, a więc unikalnych i wyjątkowych. Opakowanie jest też ambasadorem marki poza sklepową półką. Zachęcony i namówiony do kupna klient zabiera przecież produkt do domu. Wirtuozeria packagingu nie jest jednak jednorazowa. Dobry projekt musi zbudować więź między klientem a opakowanym produktem tak, byśmy wracali po ulubioną kawę nie tylko dla jej smaku i nie pomylili jej z żadną inną. Oczywiście do czasu, gdy (jako konsumenci) sprowokujemy markę do kolejnego ulepszenia – i sama nam wejdzie do koszyka.
 

Marki ekologicznie

Czy istnieje eco packaging?

Rola opakowania we współczesnym marketingu

Czym właściwie jest packaging?

Z sukcesem marce do twarzy

Marki, które nie są innowacyjne, wypadają z gry.

MARKETING ZINTEGROWANY

Opakowania to nie wszystko.

Design 50+

Kreacja marki dla dojrzałego konsumenta.

ZMIEŃ SIĘ LUB GIŃ MARKO

Marki, które nie inwestują w zmiany, znikają z rynku.

PACKAGING DLA WYMAGAJĄCEGO WŁAŚCICIELA

O psich przysmakach słów kilka.

Z sukcesem marce do twarzy

 

Na pytanie: „Jak odnieść sukces?” może paść wiele różnych odpowiedzi. Liczni autorzy poświęcili temu zagadnieniu swoje wielostronicowe książki. Jedno jest pewne, nic nie jest dane raz na zawsze, a okres „uśpienia” po pierwszej euforii związanej z sukcesem może sprawić, że wczoraj świętująca swój triumf marka produktowa, dziś jest jedynie jedną z wielu, a jutro całkowicie odejdzie w zapomnienie. Aby tego uniknąć, właściciele marek muszą z determinacją realizować przyjętą strategię, ale także nie mogą bać się zmian, gdyż jedynie zmiana, czy to w zakresie oferowanych produktów, czy tychże produktów opakowań jest w stanie po pierwsze zatrzymać przy marce konsumentów, którzy już raz jej zaufali, a po drugie przywiązać do marki konsumentów nowych.
 
 
Chciałabym dziś napisać o marce szczególnej, której właścicielem jest polska firma Harper Hygienics działająca od 1990 roku. Mianowicie o marce Cleanic. Cleanic to jedna z wiodących na rynku marek w segmencie płatków bawełnianych do pielęgnacji twarzy. Wszystko zaczęło się od pomysłu, na którym oparta została działalność firmy. Tym pomysłem, jednym z kluczy do sukcesu, stała się w przypadku Cleanic bawełna (płatki do demakijażu czy patyczki do oczyszczania są wytwarzane w 100% z bawełny). Inni producenci z tego segmentu rynkowego chwalą się różnorodnymi certyfikatami czy opiniami (np. Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, jak jest to w przypadku Belli). Cleanic zaś, by dać klientom gwarancję jakości, w 2002 roku został członkiem Międzynarodowej Izby Bawełny w Gdyni i od tego momentu umieszcza na swoich wyrobach certyfikat jakości, który skład produktów potwierdza. Był to pomysł na promocję i przyciągnięcie konsumentów, który zadziałał, tak zresztą jak wybranie określonego segmentu, w którym marka konkuruje, mianowicie segmentu basic. Cleanic bardzo szybko zyskał uznanie wśród konsumentów, a Harper Hygienics stał się poważnym eksporterem do krajów Europy Wschodniej, w tym także do Rosji i na Ukrainę. Został również dostawcą dla marek własnych sieci handlowych, m.in. dla Makro Cash & Carry, Biedronki i Leader Price. Od tego wszystko się zaczęło, a konsekwentny rozwój trwa nadal, mimo że tak jak każda marka, Cleanic ma za sobą okresy trudne.  Jak choćby ten, gdy w 2004 roku pożar w fabryce Harper Hygienics zdawał się być czynnikiem mogącym w sposób zdecydowany zaprzepaścić dotychczasowe sukcesy marki i wpłynąć na zupełnie inną konfigurację sił w tym segmencie rynku. Tak się jednak nie stało, a Cleanic zaczął rozszerzać swoją ofertę o inne produkty związane z higieną osobistą oraz demakijażem. Wszystkie adresowane są do kobiet, których tempo życia, w związku ze zmianami zachodzącymi we współczesnym świecie, znacznie wzrosło. Dlatego na rynku pojawiły się produkty pomagające w codziennej walce z czasem: nawilżane chusteczki do demakijażu, peelingu, chusteczki do higieny intymnej, nawilżane chusteczki dla dzieci (Dzidziuś) czy chusteczki gospodarcze. Wszystko delikatne (tak jak delikatna jest bawełna) i proste w użyciu. W momencie gdy marka znana była głównie jako producent płatków do demakijażu i patyczków, amerykańska firma Cleanic Laboratories (mając nadzieję na wprowadzenie na polski rynek swoich kosmetyków pod marką Cleanic) zgłosiła do Urzędu Patentowego wniosek o wygaśnięcie rejestracji marki Cleanic dla kosmetyków, których Harper Hygienics wtedy nie produkował. Mimo przychylenia się jednak do tego wniosku zarówno Urzędu Patentowego jak i sądu, Naczelny Sąd Administracyjny decyzję tę uchylił. I całe szczęście, ponieważ jak się okazało rejestracja dokonana przez Harper Hygienics była przejawem głębokiej wiary w dynamiczny rozwój firmy w najbliższej przyszłości. Wkrótce na rynku pojawiły się kosmetyki dla dzieci marki Cleanic Dzidziuś, które zdobywają do dziś liczne nagrody, między innymi nagrodę Perły Rynku Kosmetycznego 2009.  
 
Obserwując rozwój tej marki, warto zwrócić uwagę na bardzo istotny element. Mam na myśli nieustanne poszerzanie wachlarza produktów z uwzględnieniem tych innowacyjnych na polskim rynku (np. płatki Cleanic Natural Beauty to jedyne na polskim rynku nawilżane płatki, które służą do demakijażu i pielęgnacji skóry twarzy) oraz nastawienie na rozwój, który nie dopuszcza momentów zastoju. Nawet jeśli sytuacja gospodarcza wydaje się być na pierwszy rzut oka niekorzystna dla wszelkich nowych inwestycji, tak jak to jest obecnie. Co bowiem robi marka Cleanic w czasach kryzysu? Naturalnie wprowadza na rynek nowe produkty. Tym razem są to kosmetyki do demakijażu oraz higieny twarzy. Oczywiście pomysł ten narodził się dużo wcześniej, ale to, że do jego realizacji dochodzi w czasach kryzysu może tylko przyczynić się do sukcesu marki. Konsumentki będą przecież poszukiwać produktów dobrej jakości za rozsądną cenę. Jest to świetny przykład pokazujący, że kryzys to idealny moment na rozwój, rozszerzenie marki oraz zaistnienie na rynku innych produktów, w zupełnie nowych opakowaniach. W Studio DN świetnie zdajemy sobie sprawę, jak istotną rolę w promocji produktu odgrywa opakowanie. Wiemy, że to najtańszy i najdłużej działający nośnik reklamy, a jednocześnie element w sposób istotny kształtujący wizerunek marki. Dlatego, pracując nad projektem serii opakowań, braliśmy pod uwagę kilka elementów. Po pierwsze dotychczasowy wizerunek marki i jej pozycjonowanie strategiczne w tym segmencie, po drugie istotne cechy i benefity marki, które stanowią wartość dla konsumentów, po trzecie w końcu obowiązujące na rynkach zachodnich trendy w zakresie wzornictwa produktów z tego segmentu. W efekcie naszej pracy powstały opakowania w sposób świadomy wpisane w tradycję wizualną marki. Projekty są oszczędne jeśli chodzi o środki wyrazu także dlatego, że powstały zgodnie z popularnym we wzornictwie zachodnim dążeniem do maksymalnej prostoty. Opakowanie, poza istotnymi dla konsumenta informacjami, zawiera wizerunek tak charakterystycznej dla Cleanica bawełny oraz towarzyszących jej dodatków (migdałów, owsa, minerałów morskich i aloesu). Bawełna to nie tylko element łaczący nową serię z dotychczasowymi produktami. To także czytelne nawiązanie do wyjątkowej delikatności kosmetyków. Biel dominująca na opakowaniu symbolizuje naturalność oraz przeznaczenie produktu (oczyszczanie). Cała, w sposób maksymalny uproszczona grafika ma za zadanie jednoznacznie umożliwić konsumentom szybkie odnalezienie wybranego produktu na półce. Czytelny, delikatny kod kolorystyczny (pastelowy róż i jasny niebieski), okalający wieczko opakowania to kolejny element podkreślający wyjątkową delikatność produktu. Tak wyglądające opakowania z jednej strony w sposób jednoznaczny lokują produkt w określonym segmencie, z drugiej strony, dzięki profesjonalnemu wzornictwu pozwalają mu konkurować z produktami w segmentach wyższych. Myślę, że Klienci, już w tej chwili wierni niektórym produktom marki chętnie sięgną po te nowości, zwłaszcza, że nie uszczupli to zbytnio zasobów w ich portfelach. Jestem także przekonana, że emulsja do demakijażu i żel do mycia twarzy to nie ostatnie słowo marki Cleanic i jeszcze wielokrotnie pozytywnie zaskoczy ona konsumentów. Przeczytałam, że jednym ze standardów Harper Hygienics jest „wiara w nieograniczoną możliwość ulepszania wszystkiego i wszędzie”. I ja także w taką nieograniczoną możliwość, a nawet konieczność głęboko wierzę. Wierzę także, iż marki, które nieustannie zaskakują konsumentów nowym produktem, jego jakością, czy też w końcu nowymi projektami opakowań, dzięki którym sam produkt może zostać zauważony na przepełnionych półkach, mają szansę zawładnąć rynkiem. Zwłaszcza w obecnych czasach. „Kto nie maszeruje, ten ginie” - to słynne już motto Legii Cudzoziemskiej wielokrotnie parafrazowane w odniesieniu do sytuacji rynkowej, jako: „Kto nie jest innowacyjny ten wypada z gry” zawsze pozostanie aktualne niezależnie od tego, w jakich czasach rodzi się czy rozwija marka produktowa.

Marki ekologicznie

Czy istnieje eco packaging?

Rola opakowania we współczesnym marketingu

Czym właściwie jest packaging?

Z sukcesem marce do twarzy

Marki, które nie są innowacyjne, wypadają z gry.

MARKETING ZINTEGROWANY

Opakowania to nie wszystko.

Design 50+

Kreacja marki dla dojrzałego konsumenta.

ZMIEŃ SIĘ LUB GIŃ MARKO

Marki, które nie inwestują w zmiany, znikają z rynku.

PACKAGING DLA WYMAGAJĄCEGO WŁAŚCICIELA

O psich przysmakach słów kilka.

MARKETING ZINTEGROWANY

 

W czasach, które niemal każdy publicysta ekonomiczny nazywa kryzysowymi, firmy szukają oszczędności i redukują budżety. Ta strategia wydaje się być zrozumiała, a zarządzanie wizerunkiem marki jest tym trudniejsze. W takich niesprzyjających okolicznościach nietrudno o utratę obiektywizmu w komunikacji marketingowej i dlatego warto rozważyć, czy „kryzysowe rozwiązania jak najniższym kosztem” są jednoznacznie korzystne dla marki. Pozornie obsługa zlecona mniejszym i tańszym firmom to gwarancja oszczędności. Jednak, gdy uważniej przyjrzymy się temu zagadnieniu, okaże się, że jest szereg kwestii, które deprecjonują rzekomą ekonomiczność. Oszczędność rozbijania opieki nad marką na mniejsze podmioty to także ryzyko otrzymania niezależnych od siebie, niespójnych materiałów. Oczywiście, wszyscy korzystają z przygotowanego dla brandu briefu, jednak utrzymanie jednolitej komunikacji jest o wiele prostsze i efektywniejsze gdy realizuje je jedna firma.

Ale nie o sam wizerunek w tym wszystkim chodzi. Niewątpliwie zasadniczą kwestią w zarządzaniu marką są kwestie strategiczne i marketingowe tj. pozycjonowanie, wolumen, udziały rynkowe. W tym przypadku znajomość tego typu aspektów jest niezbędna w tworzeniu marketingu zintegrowanego, działającego jak sieć naczyń połączonych. Co więcej, działania zintegrowane to gwarancja, że marka zyska wartość dodaną w postaci unifikacji wizerunku, pewności biznesowej, efektu synergii, a w konsekwencji jednego spójnego komunikatu do konsumenta.

Proces w marketingu zintegrowanym jest zawsze złożony. Wstępem do wszelkich prac powinien być audyt marki obejmujący dane sprzedażowe wolumenowe i wartościowe, badania wizerunku marki, analiza działań marketingowych i trade marketingowych. Pozwala nam określić mocne i słabe strony marki lub portfolio marek, co pozwala podjąć decyzję, jakiego rodzaju działań wymaga brand lub całe portfolio firmy, by poprawić jego pozycję rynkową. Kolejną częścią audytu jest analiza wszelkich nośników komunikacji z konsumentem. Innymi słowy, przeprowadzając audyt badamy kondycję marki. Jest to niezbędne nie tylko w dalszych pracach, ale korzystne dla klienta, ponieważ uzyskane dane pozwalają spojrzeć na markę z dystansem. Efektem przeprowadzonego audytu są wnioski i rekomendacje wskazujące na kierunki  zmian, oraz wskazania do  rozmieszczenia nakładów finansowych na markę. Jest też punktem wyjścia do opracowania strategii, która jest jednocześnie kolejnym elementem działań. Jeśli wynika, że aktualna strategia jest skuteczna, agencja nie proponuje jej zmian – byłoby to działanie przeciwko marce. Jednak w wysoko rozwiniętym otoczeniu konkurencyjnym, jakim jest polski rynek, na chwilę oddechu można sobie pozwolić niezwykle rzadko, ponieważ nawet lider w swoim segmencie musi nieustannie umacniać swoją pozycję i dystansować rywali.

Kilka słów o tym, jak tego typu obsługa wygląda w praktyce. Posłużę się tutaj przykładem marek, z którymi mieliśmy okazję pracować i którym pomogliśmy stworzyć wizerunek nie w oparciu o brief  projektowy, ale w oparciu o proces, co jest zasadniczą różnicą w marketingu zintegrowanym. Pierwszą marką, o której chcę wspomnieć jest marka Haribo, która jest obecna na naszym rynku od ponad 20 lat i jest marką kultową, znaną, zakorzenioną bardzo mocno w świadomości zarówno dorosłych jak i dzieci. W przypadku prac nad takimi brandami, szczególnie istotne jest delikatne, a zarazem całościowe podejście. W tym przypadku sytuacja była szczególna. Prace nie obejmowały projektowania nowych czy odświeżania obecnych opakowań, które są globalne, ale weryfikacji strategii marketingowej i działań komunikacyjno – sprzedażowych oraz promocji konsumenckich. Nie zawsze firmy mają tego typu podejście. Z reguły przychodzą do agencji z własną strategią i briefem dla kreacji. W takim przypadku naszym zadaniem jest jedynie przełożenie strategii marketingowej na zrozumiałe dla konsumenta obrazy wizualne jakim są opakowania lub materiały komunikacyjne.  W tym przypadku proces rozpoczęliśmy „po bożemu”, czyli od audytu. Audyt był podstawą do opracowania strategii pozycjonowania marki oraz opracowaniu planu marketingowego i trade marketingowego obejmującego szereg aktywności marki tj. promocje konsumenckie, działania w social media i obszarach PR, materiały sprzedażowe. Na samym końcu była kreacja key visuala oraz pozostałych materiałów wizerunkowych i sprzedażowych.

Nie zawsze praca nad marką jest tak złożona i nie zawsze wymaga nowej strategii, ale zawsze całościowego spojrzenia i analizy sytuacji, w której  się znajduje. W przypadku firmy Polpharma, która zgłosiła się do nas  w 2001 w celu zaprojektowania nowych opakowań dla linii leków OTC, proces rozpoczęliśmy od audytu wizerunku marki, który wykazał konieczność zmiany logo i kreacji nowego wizerunku. Było to tym trudniejsze, ponieważ rok wcześniej został on opracowany, nie oddawał jednak głównych wartości marki. Żeby stworzyć nowe opakowania, musieliśmy przekonać zarząd do cofnięcia się o krok i do konieczności poniesienia nowych kosztów związanych z rebrandingiem firmy. Audyt marki był narzędziem  niezbędnym do podjęcia tego typu decyzji. Dzięki temu udało się stworzyć  nowy symbol, całościowe Corporate Identity i system opakowań, który do dnia dzisiejszego nie uległ zmianie. Działając na polskim rynku już od ponad 20 lat mamy doświadczenie przy współpracy zarówno w dużymi brandami,  jak i polskimi firmami, które budowały swoją pozycję rynkową stopniowo, często w oparciu o intuicję i zwykłą sprzedaż, bez żadnego myślenia strategicznego i marketingowego. Te czasy już dawno się skończyły i obecnie nie wystarczy już mieć produkt, ale przede wszystkim silny, rozpoznawalny brand, dający korzyści konsumentowi.

Podsumowując, gdyby zarządzanie brandem porównać do architektury, opakowanie jest fasadą, ale nawet najpiękniejsze wykończenie nie pozwoli przetrwać konstrukcji, która stanęła na niepewnych fundamentach. Dlatego też, zanim skupimy się na poprawie czy modernizacji opakowań, warto zrobić krok wstecz i przyjrzeć się uważnie konstrukcji, na której zbudowany jest dany brand i jakie korzyści daje konsumentowi. Wiele agencji pracuje wyłącznie nad wizerunkiem marki, a przecież jest on jednym z wielu narzędzi, których zadaniem jest osiągnięcie wzrostu wolumenu. Aby wdrażać wizualne aspekty marki należy przygotować solidne fundamenty, oparte na twardych danych sprzedażowych, a punktem wyjścia powinna być zawsze strategia i cele do osiągnięcia.

 

Marki ekologicznie

Czy istnieje eco packaging?

Rola opakowania we współczesnym marketingu

Czym właściwie jest packaging?

Z sukcesem marce do twarzy

Marki, które nie są innowacyjne, wypadają z gry.

MARKETING ZINTEGROWANY

Opakowania to nie wszystko.

Design 50+

Kreacja marki dla dojrzałego konsumenta.

ZMIEŃ SIĘ LUB GIŃ MARKO

Marki, które nie inwestują w zmiany, znikają z rynku.

PACKAGING DLA WYMAGAJĄCEGO WŁAŚCICIELA

O psich przysmakach słów kilka.

Design 50+

 

 

Seniorzy stanowią niesłychanie silną grupę konsumencką, która bywa niesłusznie marginalizowana przez marketerów w Polsce. Grey segment, czyli pokolenie konsumentów 50+ to przecież ponad trzydzieści procent populacji kraju. Przy tak ogromnym i chłonnym rynku zadziwiająco jaskrawo widoczny jest niezbyt szeroki asortyment marek dedykowanych seniorom. W dodatku, jak alarmują socjologowie - polskie społeczeństwo wciąż się starzeje. Przy niewielkim przyroście naturalnym i wzrastającej liczbie emerytów marki dedykowane seniorom są po prostu najrozsądniejszym posunięciem rynkowym. Wydawać by się mogło, że kreacja marki dla konsumenta 50+ nie wiąże się z żadnym ryzykiem ze strony firmy.

 

Skoro jednak rodzimy rynek dość niemrawo reaguje na tę grupę muszą istnieć wyraźne przyczyny tej zadziwiającej tendencji. Przede wszystkim, wraz z rozwojem społecznym zmienia się mentalność seniorów, a ich zachowanie przestaje być spójne z przypisywanym metryce cechom. Dzisiaj konsument 50+ nie oddaje się biernym rozrywkom w rodzaju rozwiązywania krzyżówki i pielęgnacji ogrodu, a jeśli nawet, to nie jest to jego jedyne hobby. Polscy emeryci stają się coraz bardziej aktywni i coraz mniej boją się nowości. Wręcz przeciwnie - mając więcej czasu, są skłonni poświęcać go na własny rozwój i poszukują marek, które zaspokoją te potrzeby. Podtrzymanie dobrej kondycji osób, które przekroczyły wiek produkcyjny jest posunięciem korzystnym dla rynku, który w ten sposób tworzy nowy i potężny segment konsumencki. Oczywiście, polski emeryt wciąż jeszcze prowadzi mało konsumpcyjny tryb życia i deklaruje silne przywiązanie do tradycji, ale biorąc pod uwagę tendencje rynków zachodnich, możemy śmiało przewidywać, że wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa (a więc wzrostem emerytur) nawyki konsumpcyjne i tryb życia polskiego seniora się zmienią.

 

Analitycy twierdzą, że nabywcy należący do grupy wiekowej 50+ są w Europie najbardziej zamożną częścią społeczeństwa. Wszystko dzięki temu, że regularny i stosunkowo spory dochód przeciętnego seniora łączy się także z oszczędnościami. To sprawia, że konsumenci-seniorzy stanowią bardzo atrakcyjną grupę dla wielu firm, z rozmaitych sektorów. Mamy obecnie do czynienia z pierwszym pokoleniem dojrzałych konsumentów, które dorastało zanurzone w kulturze masowej. Seniorzy pozostają w dodatku pod wpływem własnego potomstwa, a to ze względu na to, że średni wiek urodzenia pierwszego dziecka znacząco wzrasta, przy jednoczesnym dłuższym pozostawaniu dorosłych dzieci w domu rodzinnym. Tym samym konsumenci seniorzy nabywają zwyczaje konsumpcyjne charakteryzujące młodsze pokolenia. Chcą się czuć młodziej, wyglądać młodziej i w związku z tym kupować odpowiednie produkty, które muszą być odpowiednio opakowane.

Wizerunek marki skierowanej do seniorów musi odpowiadać zapotrzebowaniu konsumenta, a to oznacza, że powinien ewoluować tak, jak sami seniorzy. Nie obejdzie się, rzecz jasna, bez wyraźnych i konkretnych informacji zawartych na opakowaniu, ale rynek coraz wyraźniej sygnalizuje, że emeryci czują się urażeni traktowaniem ich jak niedołężnych starców. Problemy starszych ludzi nie znikną, jednak zmienia się nastawienie konsumentów do ich przedstawiania za pomocą reklamy i w opakowaniach marek. Seniorzy wybierają marki, które emanują pogodą ducha i życiową mądrością i wobec takich marek potrafią być lojalni. Wizerunek nie może więc odzwierciedlać stereotypów, lecz podkreślać istotne dla konsumenta cechy produktu.

 

Wyraźnym sygnałem zmian w podejściu do seniorów stał się debiut Emporia Telecon na polskim rynku w 2009 roku. Austriacka firma wprowadziła wówczas telefon komórkowy dostosowany do potrzeb starszego konsumenta, którego wizerunek łączył dwie istotne cechy - funkcjonalność i wysublimowaną estetykę. Duży wyświetlacz i klawisze sporych rozmiarów ułatwiały korzystanie z telefonu, a klasyczny i nowoczesny design podkreślały wysoką jakość produktu, sytuując go w kategorii marek premium. To nowoczesne podejście do emerytów w świecie nowych technologii można od dłuższego czasu zaobserwować na rynku kosmetyków. W tym segmencie produkty skierowane do seniorów funkcjonują coraz prężniej. Jaskrawym przykładem może być firma Vichy, która przełamała stereotyp smutnej babci po sześćdziesiątce i zaproponowała dojrzałym konsumentkom produkty, które przekazują swoim wizerunkiem ideę "drugiej młodości". Opakowanie kremu Neovadiol, przeznaczonego dla seniorek kusi kształtem i subtelną kolorystyką, nie stosując żadnych wyraźnych zabiegów, określających grupę odbiorców. To może być nieco ryzykowne posunięcie. Po drugiej stronie sytuują się kosmetyki Tea Tree Oil, wyraźnie podkreślające, do kogo są skierowane. Wykorzystanie łagodnego kodowania kolorystycznego wraz z czytelną informacją o przeznaczeniu produktu to najczęściej stosowany zabieg w przypadku marki dla seniorów.

 

Nieco inaczej ma się rzecz w przypadku szczególnej kategorii kosmetyków, jaką są perfumy. Uznane za ponadczasowe zapachy cieszą się popularnością wśród konsumentów w różnym wieku. Zwłaszcza kobiety rzadziej widzą potrzebę ograniczania swoich preferencji zapachowych metryką. Obiegowa opinia głosi, że dojrzałe konsumentki wybierają raczej mocniejsze i cięższe zapachy, dlatego takim właśnie postanowiłam się przyjrzeć bliżej.

Wizerunek perfum Cinema od YSL łączy szlachetną kolorystykę i klasyczny kształt butelki. Złoto wpływa na postrzeganie produktu, umiejscawiając perfumy w kategorii premium, a jednocześnie przesuwa wizerunek w stronę bardziej dojrzałych konsumentek. Młode dziewczęta wybiorą raczej pudrowe róże, jasne i pastelowe barwy oraz mniej tradycyjne kształty flakonów. Cinema to ukłon w stronę klasyki, a po nią właśnie chętnie sięgają seniorki.

W przypadku dojrzałych mężczyzn wybór zapachu też nie jest oczywisty, ale ponadczasowość kształtów i mocne, a jednocześnie stonowane kolory mogą nas naprowadzić na właściwy trop. Chciałabym przedstawić dwie marki, które w różny sposób podkreślają wizualnie przynależność do grupy odbiorców 50+.

Na pierwszy ogień pójdzie jeden z zapachów marki Hugo Boss - Baldessarini Ambre. Producent informuje, że Ambre jest wersją klasycznego Baldessarini, skierowaną do mężczyzn, którzy „charakteryzują się dużą dojrzałością”. Niewielki, lecz znaczący gest marketingowy, który jest niewidoczny na perfumeryjnej półce. Spójrzmy na opakowanie Ambre – od wersji klasycznej różni się dość znacznie. Mocniejszy, cięższy color code, przypominająca piersiówkę butelka, grube, przypominające rżnięte szkło. Dodajmy do tego wyraźnie zaznaczony brand i otrzymujemy perfumy dla starszego, lecz wciąż aktywnego i atrakcyjnego konsumenta.

W Studio DN pokusiliśmy się o stworzenie projektu perfum idealnych dla seniora, które połączą ponadczasowość z nowoczesnością. Polski konsument 50+ wciąż jeszcze ma mniejszą siłę nabywczą niż jego zachodni sąsiedzi, ale apetyt na bardziej słoneczną jesień życia wciąż rośnie. Maschio to uosobienie tego apetytu – klasyczna butelka przełamana złotą linią. Opakowanie jest doskonałe w swej prostocie – emanuje luksusem, który stanowi nie tylko miłe dla oka doznania, ale tez nobilituje posiadacza. W przypadku perfum dla mężczyzn dojrzałych często stosowany w opakowaniach efekt zaskoczenia nie zda egzaminu. Zainteresowanie seniora można wzbudzić przyciągając jego uwagę szlachetnością, prostotą i wywołując określone emocje. W przypadku tej grupy konsumentów lojalność jest cechą szczególną – buduje się ją stopniowo, ale można ją zyskać na długo.

 

Każde opakowanie musi działać na zmysły. Poza praktycznością, którą ceni sobie wielu polskich (i nie tylko) seniorów, dobry projekt packagingowy dla dojrzałego konsumenta nie będzie go stawiał w kłopotliwym położeniu wyboru produktu, przeznaczonego dla osób starszych. Klient sam zdaje sobie sprawę z metryki – rolą projektanta opakowania jest ukazać mu markę tak, by wiedział, że jest przeznaczona dla niego, a jednocześnie by nie oburzył się, że jest traktowany inaczej. Dobre oznakowanie produktu, wybór szlachetnej kolorystyki, odwołania do klasyki i tradycji design – te wszystkie zabiegi mogą sprawić, że pokolenie 50+ sięgnie po daną markę bez kompleksu i pozostanie jej wierne, jeśli tylko ta będzie się rozwijać tak, jak sami konsumenci. 

 

Marki ekologicznie

Czy istnieje eco packaging?

Rola opakowania we współczesnym marketingu

Czym właściwie jest packaging?

Z sukcesem marce do twarzy

Marki, które nie są innowacyjne, wypadają z gry.

MARKETING ZINTEGROWANY

Opakowania to nie wszystko.

Design 50+

Kreacja marki dla dojrzałego konsumenta.

W dobrej formie – męskie kosmetyki

Męskie wybory

ZMIEŃ SIĘ LUB GIŃ MARKO

Marki, które nie inwestują w zmiany, znikają z rynku.

PACKAGING DLA WYMAGAJĄCEGO WŁAŚCICIELA

O psich przysmakach słów kilka.

W dobrej formie – męskie kosmetyki

 

Nowocześni mężczyźni są gotowi są na nowoczesne kosmetyki, a firmy przygotowują się do spełnienia tej potrzeby. Nowy trend projektowania dla mężczyzn  zgodnie z ich upodobaniami podchwyciły firmy kosmetyczne i przyczyniają się do rozwoju tej kategorii, nie szczędząc funduszy na dobre, przemyślane projekty. Jeśli kosmetyk nie wygląda męsko po prostu nie zostanie kupiony. Jeśli jest funkcjonalny, prosty w użyciu oraz wygodny w czasie podróży, wówczas z pewnością znajdzie swoich nabywców. O sukcesie produktu w sektorze kosmetyków decydują takie czynniki jak: opakowanie, kodowanie kolorystyczne, łatwe do zapamiętania nazwy oraz czytelne instrukcje. Opakowania produktów dla mężczyzn są bardziej praktyczne oraz bardziej nowoczesne. Konsumentki częściej decydują się na zakup pod wpływem impulsu, a ich koszyk jest różnorodny i wielobarwny. Kosmetyki damskie grają z konsumentkami rozmaitą grafiką i formą, a decyzja zakupowa jest w ogromnej mierze emocjonalna, a także w dużym stopniu uzależniona od promocji. Mężczyzna jest odmiennym konsumentem. Ma mniej czasu, ale bardziej sprecyzowane oczekiwania, a według badań rynku w wyborze kosmetyków kieruje się zapachem i opakowaniem. Panowie cenią sobie oszczędniejszą i bardziej surową grafikę, zdecydowanie mniej ozdobną typografię. Produkt dla mężczyzny musi wyraźniej i czytelniej akcentować swoje przeznaczenie. Z pomocą producentom idzie forma – w kosmetyce wykorzystano już niemal wszelkie możliwości graficzne i to wzornictwo właśnie skutecznie oddziałuje na konsumentów. Mężczyźni kierują się innymi odczuciami niż kobiety. To dwa, zupełnie rożne światy. W przypadku mężczyzn wszystko musi być dokładnie i czytelnie wyeksponowane na butelce.

 

 

Wg naszej oceny, podstawowym wyznacznikiem dobrego opakowania jest jego zauważalność na półce, co potwierdzają badania konsumenckie. Projektowanie graficzne daje duże możliwości tworzenia wizerunku marki i wyróżniania jej na półce sklepowej, niemniej jednak dopiero w polączeniu z formą, kształtem opakowania uzyskujemy efekt synergii i możemy najmocniej oddziaływać na konsumenta. Możemy się tutaj powołać na wiele przykładów, m.in. w przypadku kosmetyków możemy wskazać na opakowania dezodorantów Dove, które zmieniły kształt z prostej rurki na lekko zwężającą się, co sugerowało damskie wcięcie w talii. Było to swego rodzaju rewolucją w kategorii dezodorantów. Zmiana Dove nie jest kolosalna w stosunku do poprzedniego opakowania, czyli zwykłej, walcowatej tuby dezodorantu, niemniej jednak w zasadniczy sposób różnicuje produkt na tle opakowań konkurencji, przez co jest indywidualna w odbiorze i zyskuje własną tożsamość. Z założenia i z psychologicznego punktu widzenia kształty opakowań męskich są prostsze, bardziej surowe, zarówno w formie, jak i w wyrazie, stąd stosowane faktury, kolory i kształty są bardziej uniwersalne i proste. Z kolei biorąc pod uwagę przyzwyczajenia konsumenckie i zwyczajowe, bardzo często stosuje się kolorystykę czarną, srebrną i granaty – kolory kojarzone z męskością, siłą, nowoczesnością i elegancją. Pracując nad marką Eiki zasadniczym założeniem było „mniej znaczy więcej”. Chcieliśmy minimalną ilością środków wyrazu podkrelić prostostę i uniwersalność kształtu opakowań. Kolejną istotną kwestią była funkcjonalność opakowań, łatwość otwierania i zamykania, co w przypadku kosmetyków do kąpieli bądź kremów jest bardzo istotne, ze względu na to, że podczas ich używania mamy czasami mokre ręce. Stąd forma zamknięć jest nie tylko efektowna, ale dostosowana do dłoni. ”Często opakowanie które jest piękne samo w sobie postawione na półce w ramach testu, przegrywa z konkurencją, gdyż nie wybija się na tle innych, nie wyróżnia” zauważa Agnieszka Górnicka z Istytutu Badawczego Inquiry, mającego w swoim portfolio badania konsumenckie “Kosmetyczka”. “Korzystanie z kosmetyków wiąże się dla konsumentów – tak kobiet, jak i mężczyzn – z wieloma emocjami. Z jednej strony poprawiają nasze samopoczucie, z drugiej – umożliwiają zaprezentowanie się światu od lepszej, piękniejszej strony. Wiele czynności ma też charakter rytualny, a codzienny makijaż albo golenie mają ważne znaczenie symboliczne, przygotowują nas do konfrontacji z tym, co przyniesie nowy dzień. Wieczorem zmywamy z siebie nie tylko brud całego dnia, ale także zmęczenie i wszystkie napotkane problemy.

 

Kosmetyki są ważną częścią codziennych rytuałów. Przede wszystkim jednak służą także do podkreślenia i afirmacji własnej płci – nawet produkty wydawałoby się „bezpłciowe”, takie jak mydło czy szampon. Ma to absolutnie kluczowe znaczenie przy wyborze kosmetyków i powinno znajdować odbicie w designie opakowań. Dotyczy to kolorystyki, ale także formy opakowań i grafiki. Trzeba przy tym pamiętać, że w dzisiejszej kulturze obowiązują różne wzorce męskości i różne wzorce kobiecości; opakowania dla panów też mogą być macho lub metroseksualne, produkty dla pań mogą być delikatne i subtelne, bądź przeciwnie, silne i dynamiczne. Punktem wyjścia do projektu opakowania jest  oczywiście strategia marki i jej wartości. Opakowanie musi tę strategię przekazywać konsumentowi.” – twierdzi dalej Agnieszka Górnicka.

Charakterystyczny  i indywidualny kształt w przypadku technologii opakowań sztucznych nie jest żadnym novum, ponieważ już od dawna możemy uzyskać każdą dowolną formę, korzystając z dobrodziejstw tej technologii. To modyfikacja prostej tuby aluminiowej nadaje życia i charakteru zwykłemu dezodorantowi. Opakowaniem na które należało by zwrócić uwagę, rozpatrując najnowsze kosmetyki męskie na rynku, jest dezodorant Rexona Man. Jest to linia kosmetyków sportowych, w związku z tym stylistyka opakowań jest bardzo nowoczesna i dynamiczna, co również podkreślają kształty, w tym przypadku zwykła tuba dezodorantu nabrała indywidualnego kształtu i uzyskała embosing w górnej części opakowania. Jest on nie tylko środkiem wyrazu, ale rownież elementem funkcjonalnym, dający anty-poślizg dłoniom. Nie bez powodu linia Rexona Man otrzymała złotą nagrodę Pentawards 2008 – jedną z najważniejszych nagród rynku opakowań.

 

Wybór kształtu opakowania to nie tylko decyzja estetyczna – ma swoje uwarunkowania ekonomiczne i technologiczne. Decyzja o kształcie to wynikowa analizy kosztów wytworzenia i mechanizacji pakowania – co wyraźnie widać na półkach. Wśród rozmaitych produktów kosmetycznych spotykamy identyczne w kształtach słoiki i tuby. Projektując opakowania na kosmetyki jesteśmy jako projektanci rozdarci pomiędzy możliwościami technicznymi i technologicznymi a kreatywnością. Naszym zadaniem jest stworznie takich opakowań, które pozwolą ujarzmić technologię, czasami wymuszając na niej pewne zmiany, które na samym początku z punktu widzenia inżyniera nie są możliwe, a jednak niekiedy dają się zrealizować. Tak było w przypadku Dove, gdy rurka przestała być rurką, mimo że z puktu widzenia technologicznego nie było to takie proste. I przez lata pokutował ten prosty kształt, bo nikt nie został zmuszony do zmiany myślenia i poszukania innych rozwiązań. W przypadku tworzenia nowych opakowań niezwykle istotna jest współpraca pomiędzy projektantami a producentem, aby uzyskać jak najlepszy efekt wynikający z połączenia kreacji i możliwych do zastosowania technologii.

Podsumowując - mniej znaczy więcej. Jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami kreowania nowych produktów za pomocą indywidualnych form, które nadają marce niepowtarzalny, wyróżniający wizerunek. W przypadku kosmetyków grafika staje się uzupełnieniem formy i funkcji, jaką daje opakowanie, co w przypadku męskiej grupy docelowej jest szczególnie istotne. Trzeba pamiętać, że liczy się pierwsze wrażenie i konsument sięgnie po te opakowania, które jako jedyne w sposób znaczący przyciągną jego uwagę i wyróżnią się wśród konkurencji. To daje właśnie forma poprzez możliwość odbioru nie tylko za pomocą zmysłu wzroku, ale i poprzez dotyk.

 

Joanna Roszkowska Studio DN,  Agnieszka Górnicka Instytut Badawczy Inquiry

 

Marki ekologicznie

Czy istnieje eco packaging?

Rola opakowania we współczesnym marketingu

Czym właściwie jest packaging?

Z sukcesem marce do twarzy

Marki, które nie są innowacyjne, wypadają z gry.

MARKETING ZINTEGROWANY

Opakowania to nie wszystko.

Design 50+

Kreacja marki dla dojrzałego konsumenta.

ZMIEŃ SIĘ LUB GIŃ MARKO

Marki, które nie inwestują w zmiany, znikają z rynku.

PACKAGING DLA WYMAGAJĄCEGO WŁAŚCICIELA

O psich przysmakach słów kilka.

ZMIEŃ SIĘ LUB GIŃ MARKO

 

Gdyby osiągnięcie sukcesu w biznesie polegało wyłącznie na świetnym pomyśle i dobrym wejściu na rynek, firmy nie splajtowałyby i notowały nieustanne zyski. O sukcesie firmy, a więc marki napisano wiele obszernych tomów, a każdy z autorów ma swoją receptę na jego osiągnięcie. Niezmienne jest wyłącznie twierdzenie, że nie ma przepisu, który zagwarantuje powodzenie raz na zawsze.

 

Odniesienie szybkiego sukcesu jest ryzykowne, ponieważ po początkowej euforii przychodzi spokojniejszy okres ciszy i czerpania profitów. Taki stan rzeczy nie może trwać wiecznie, gdyż świętująca triumfy marka może szybko stać się jedną z wielu. Aby powodzenie osiągnąć i utrzymać, zarówno w lokalnym, jak i globalnym wymiarze, należy położyć szczególny nacisk na strategię budowy wizerunku marki, a przede wszystkim uświadomić sobie, że zmiana jest naturalną konsekwencją rozwoju.

Konsumenci to grupa szczególnie wymagająca – jeśli marka nie inwestuje w rozwój, opuszczają ją dla innej. Jednocześnie zaś marka musi charakteryzować się pewną szczególną stałością, wynikającą z konsekwentnie realizowanej strategii wizerunkowej. Zmiana kojarzy się z czymś nowym, jednak dla prawidłowego i sukcesywnego rozwoju marki nie może być utożsamiana z chaotycznymi ruchami, które nie służą utrzymywaniu lojalności konsumentów.

 

Marka w ujęciu marketingowym to pewna wartość, o powiększanie której muszą troszczyć się brand managerowie. Aby tę wartość powiększać, należy ją najpierw posiadać, a to wiąże się z procesem tworzenia. Najprościej rzecz ujmując, marka musi zakomunikować konsumentowi, jakie korzyści odniesie, wybierając właśnie ją. Niestety, raz wytworzone połączenie między klientem a marką nie jest wieczne, a siła tej więzi staje się namacalna w sytuacji kryzysowej, gdy konsument z większą rozwagą podejmuje decyzje zakupowe. Dlatego raz jeszcze podkreślam celowość wprowadzania zmian, które właściwie wprowadzone czy to w zakresie oferowanych produktów, jak ich opakowań, są w stanie więź z klientem wzmocnić i utrzymać oraz zachęcić i przywiązać do marki nowych konsumentów.

 

Szczególnym przypadkiem firmy, która w odpowiednim momencie zdecydowała się przeobrazić jest Fanex Żerań - polska firma o długiej tradycji. Od ponad dwudziestu lat zajmuje się produkcją sosów, ketchupów, majonezów i innych dodatków spożywczych. Przez lata Fanex Żerań produkował na potrzeby szerokopojętej gastronomii i sieci marketów. W 1991 roku był tylko pomysł, a że okazał się trafiony, firma przy ul. Odlewniczej w Warszawie (stąd pochodzi nazwa Fanex - Żerań) sukcesywnie powiększała swoją produkcję. W 2003 roku zapotrzebowanie na produkty firmowane znakiem Fanexu było tak duże, że władze spółki zadecydowały o budowie nowoczesnego zakładu produkcyjnego w Radonicach koło Błonia – trzydzieści kilometrów od Warszawy. Produkcja w nowym miejscu ruszyła pod koniec 2006 roku, wytwarzając ponad sto ton produktów dziennie i magazynując około dwóch tysięcy ton dla odbiorców firmy. Fanex bardzo szybko zyskał uznanie w gastronomii, gromadząc rzesze odbiorców wśród sieci restauracji, pizzerii czy fast-foodów.

 

 

Słów kilka należy się konkurencji Fanexu, a przyznać trzeba, że są to firmy o dużym zasięgu i wysokiej rozpoznawalności na rynku. Najpoważniejszym i najbardziej znanym graczem jest firma Heinz, której początki sięgają 1869 roku, a która na międzynarodowy rynek wkroczyła osiemnaście lat później. Mamy bez wątpienia do czynienia z globalnym dostawcą, który wkroczył w XX wiek jako pierwsza amerykańska spółka legitymująca się ekspansją światową. Na polski rynek firma trafiła w 1994 roku, zagarniając przy okazji innego ważnego producenta tego segmentu – Pudliszki. To przykład kolejnej firmy z długim rodowodem. Jej nazwa wywodzi się od dawnych dóbr rycerskich Marcina Pudliszko, który otrzymał owe ziemie od samego króla. W 1919 roku majątek został wykupiony przez Stanisława Fenrycha, inżyniera rolnictwa, który zaczął od powideł i marmolad, by w 1923 roku otworzyć fabrykę i zatrudnić w niej ponad dwieście osób. Dochodzimy wreszcie do marki Develey. Powstała w 1845 roku, a kilkanaście lat później stała się „królewskim dostawcą”. Jako jedyna w Europie jest dostawcą zimnych sosów dla sieci McDonald’s. W Polsce działa od 1995 roku i konsekwentnie poszerza wpływy na rynku. Jak na tym tle rysuje się Fanex, który zyskał tę krótszą nazwę wraz ze zmianą wizerunku? Tak, jak wspomniałam na początku – jest to firma z pomysłem, która swoją pozycję na rynku wypracowała od zera. Sytuacja gospodarcza w ciągu ostatnich kilku lat nie była szczególnie korzystna, zwłaszcza dla inwestycji. Tymczasem Fanex w czasach kryzysu otwiera się na działania na nowym rynku i postanawia poszerzać krąg odbiorców . Takie posunięcia firm doskonale obrazują fakt, że kryzys nie musi oznaczać zastoju. Wręcz przeciwnie – w czasie globalnej recesji klient potrzebuje produktu wysokiej jakości za rozsądną cenę. Ten moment chce wykorzystać Fanex i swoje uznane w gastronomii sosy, dressingi i paluszki wprowadzać na sklepowe półki. Rynek odbiorców detalicznych rządzi się innymi prawami, niż gastronomia. Istotny staje się wizerunek marki, który stanowi znaczny wkład w podjęcie decyzji zakupowej.  Kompleksowe opracowanie identyfikacji wizualnej firmy wymagało zupełnego odejścia od dotychczasowego wizerunku i zaproponowania dla Fanexu nowoczesnych rozwiązań graficznych, wykorzystujących najnowsze trendy. Dotychczas firma była ceniona za wysoką jakość swoich produktów, ale jej wizerunek nie przystawał do wysokich wymagań odbiorców detalicznych.  Stworzyliśmy projekt, którego głównym zadaniem było wybicie na tle konkurencji, stąd duża impaktowość opakowań. Nowe logo i dwie linie opakowań – Fanex i Fanex Premium, kuszą konsumenta intensywnymi kolorami i apetycznymi wizualizacjami produktów, podkreślającymi wysoką jakość sosów. Jednocześnie powstała również nowa strona internetowa firmy, która połączyła nowoczesne trendy minimalistycznego designu z prostą, przyjazną dla użytkownika nawigacją.

 

Nowe opakowania zyskały bardzo charakterystyczne i wyróżniające się logo, które koresponduje z pozostałymi elementami nowego wizerunku, tworząc spójną i harmonijną całość. Fanex dzięki wprowadzonym zmianom stał się marką nowoczesną, nie tracąc zaufania dotychczasowych odbiorców. Ekspansja firmy na rynku została przeprowadzona z sukcesem, dzięki wprowadzeniu rozwiązań graficznych, które uwiarygodniły Fanex wśród konsumentów. Marki, które zaskakują nie tylko udanym pomysłem, ale umiejętnością wprowadzania zmian w zakresie nowych produktów, czy też ich opakowaniami mają największą szansę skutecznie podbić rynek. Parafraza „zmień się lub zgiń” jest bowiem najbardziej aktualną maksymą ekonomiczną, niezależnie od tego, kiedy powstaje czy też rozwija się marka produktowa. Kryzys nie musi stać się gwoździem do trumny skutecznego przedsiębiorcy, jeśli tylko będzie umiał wykorzystać jego możliwości.  

 

Marki ekologicznie

Czy istnieje eco packaging?

Rola opakowania we współczesnym marketingu

Czym właściwie jest packaging?

Z sukcesem marce do twarzy

Marki, które nie są innowacyjne, wypadają z gry.

MARKETING ZINTEGROWANY

Opakowania to nie wszystko.

Design 50+

Kreacja marki dla dojrzałego konsumenta.

ZMIEŃ SIĘ LUB GIŃ MARKO

Marki, które nie inwestują w zmiany, znikają z rynku.

PACKAGING DLA WYMAGAJĄCEGO WŁAŚCICIELA

O psich przysmakach słów kilka.

PACKAGING DLA WYMAGAJĄCEGO WŁAŚCICIELA

 

Pobieżne szacunki wartości rynku karmy dla zwierząt w 2008 roku oscylowały w okolicach 1200 mln złotych.  Prognozy tegoroczne objęły wzrost o 100-200 mln, mamy więc do czynienia z niebagatelnymi sumami. Tymczasem sklepy na tę kategorię przeznaczają nawet czterokrotnie mniej miejsca, niż na makarony czy ciastka, które osiągają podobne obroty. Czy to oznacza, że właściciele zwierząt mają tak konkretne oczekiwania, że nie potrzebują różnorodności? Czyżby dystrybutorzy i sklepy nie zauważały rosnącej w siłę kategorii? Odpowiedź jest bardziej złożona.

 

Dumny jak właściciel

 

Weźmy pod lupę wielbicieli czworonożnych przyjaciół człowieka. Zwykło się uważać psy za mniej wymagające w żywieniu zwierzęta (w porównaniu np. do kotów rasowych). Oferta dla psiarzy w tradycyjnych punktach sprzedaży jest tak skonstruowana, by zaspokajać różnorodne potrzeby klienta, które oscylują pomiędzy ceną, jakością produktów i wielkością opakowania. Jako najczęstszy katalizator decyzji zakupowej w przypadku pokarmu dla psów wymienia się atrakcyjną cenę. Dzieje się tak chociażby z tego powodu, że psy, zwłaszcza te większe, zwyczajnie jedzą więcej karmy niż największy nawet chomik. Ten trend zmienia się jednak na naszych oczach, głównie dzięki zabiegom marketingowym producentów i coraz więcej właścicieli czworonogów zwraca baczną uwagę na wysoką jakość oferowanego produktu. Z trudem jednak można znaleźć w osiedlowym sklepie czy nawet markecie, produkty z kategorii premium, oferujące dopasowane do potrzeb psa składniki. Na półkach bez wątpienia znajdziemy za to kategorię podstawową, która obejmuje takie marki jak Pedigree, Chappi czy Darling. Po wyspecjalizowaną karmę oferowaną przez brandy Royal Canin, Eukanuba, Purina czy Hill’s trzeba się przespacerować do specjalistycznego sklepu czy zamawiać ją za pośrednictwem stron  internetowych. Ten podział jest zrozumiały, gdy weźmiemy pod lupę ceny marek, nie uwzględniając jakości zawartych w opakowaniach produktów. Aby zapewnić swojemu pupilowi piętnaście kilogramów Chappi musimy wydać około 60 złotych. Dla porównania, taka sama ilość karmy marki Eukanuba to już ok 160 złotych. Rachunek jest prosty, jeśli wziąć pod uwagę zasobność portfela. Różnica, nie tylko cenowa ujawnia się również w packagingu obu marek. Chappi wykorzystuje intensywne niebieskie tło i komunikaty: NOWY! LEPSZY!, a także POŻYWNY I SMACZNY. Eukanuba dla dorosłych psów to karma która operuje kodowaniem kolorystycznym z kategorii premium – stalowa szarość przecięta czarną bazą opakowania i wstążka wywołująca skojarzenia z trofeami psów na wystawach, która informuje kupującego, że wybiera dla swojego psa 100% HIGH QUALITY NUTRITION. Chappi trzyma się swojego bazowego niebieskiego, tak jak Pedigree rozpoznawalnego żółtego kodowania, podczas gdy marki premium podkreślają wyspecjalizowanie przeznaczenia swoich produktów za pomocą określonych barw. W markach podstawowych, które znajdziemy na sklepowej półce, tradycyjne rozróżnienie dotyczy psów i szczeniaków – czyli karmy Junior i Adult. Marki premium poza wysoką ceną oferują szeroką gamę produktów specjalistycznych – np. dla psów z problemami trawienia, dla naszych pupili z nadwagą, dla psów małych i średnich, itd. Royal Canin oferuje produkty dla konkretnych ras – właściciele Yorkshire Terrierów czy rasy Golden Retriever bez problemu odnajdą swoje psy na opakowaniach tej marki. Co na to produkty z wachlarza podstawowych? Im sympatyczniej, tym lepiej. Opakowania Pedigree od strony wizualizacji zwierząt przekonują, że dzięki karmie tej marki piesek będzie radosny i pełen energii. To nie są dumne dogi z wystaw, które tak chętnie gości na swych produktach Eukanuba. Pies Pedigree nie pozuje z dumą, on skacze i wystawia mokry język do kupującego. Rozpoznawalnym symbolem Chappi stał się pies, który biegnie w momencie robienia zdjęcia, a jego uszy śmigają na opakowaniu na wszystkie strony. Darling to słodki psiak i mocna wizualizacja serc na opakowaniu. Tymczasem dużo droższa Purina Pro Plan od tego samego producenta (Darling zaznacza na swoim opakowaniu, że należy do Puriny) to czarne opakowanie z dumnymi, arystokratycznymi wręcz psami rasowymi. Różnice w opakowaniach dotyczą również proporcji elementów. O ile w markach podstawowych to zwierzę zajmuje centralne miejsce opakowania i w pełni je opanowuje, o tyle marki premium dużo mocniej operują kolorem, a mniej samym bohaterem.

 

 

Specjalistyczne emocje?

 

Na szczęście (zwłaszcza dla psów) rynek karmy w detalu zmierza szybkimi krokami do specjalizacji znanej z marek premium. W ostatnim czasie coraz częściej można znaleźć na półkach produkty light, karmę służącą higienie zębów czy pokarm na zdrowe stawy. Właściciele czworonogów mają większą świadomość potrzeb swojego zwierzaka, mimo pewnych trudności z dostępnością określonych marek czy rodzajów karmy – stąd popularne jest robienie wakacyjnych zapasów, jeśli na urlop zabierają swojego pupila. Producenci nie zdają się jednak wyłącznie na wzrost świadomości właścicieli i masowo nakręcają marketingową machinę – uruchamiając chociażby spoty telewizyjne w doskonałych porach. Siła wizerunku, wspomniana wcześniej przy okazji opakowań, w przypadku spotów ma nie mniejsze znaczenie. Reklamy karmy ze średniej półki nie prezentują walorów jakościowych, mniejszą wagę przykładając do składu karmy. Prezentuje się właścicielom zdrowe, szczęśliwe psiaki, które obowiązkowo biegną, skaczą, machają ogonem i są bez wątpienia zadowolone z życia, a zwłaszcza z jedzenia określonej karmy. Marki premium zaś korzystają z zupełnie innego sposobu promocji – informacje i ulotki o ich produktach szybciej znajdziemy u weterynarza czy behawiorysty zwierząt, niż przed dobranocką. Royal Canin informuje bardzo wyraźnie o składzie i zaletach poszczególnych elementów swoich karm i to mimo tego, że należy do tej samej fimy, co Pedigree (Mars). Marki średnie promują radość, przywiązanie i przyjemność jedzenia karmy, premium widzi w każdym właścicielu specjalistę, eksperta, który psa nie tylko posiada, ale zajmuje się nim nie gorzej od weterynarza.

 

 

Nowe trendy

 

Nieśmiało przebijają się do serc i portfeli psiarzy produkty, które w zamożniejszych częściach świata już ukroiły sobie spory kawałek tortu – marki holistyczne i eco. Słów kilka o tych pierwszych – karmy holistyczne to produkty o doskonałej przyswajalności, nie zawierające alergenów, które są produkowane dla psów z problemami trawiennymi czy skórnymi. Te karmy zawierają sporo składników naturalnych, takich jak owoce czy warzywa. Prowadzi to do powstawania w kategorii przysmaków dla zwierząt produktów cokolwiek niespotykanych, jak chociażby musli dla psów marki Pabemia czy Chudleys. Karmy holistyczne należą do kategorii super premium, a w ich składzie właściciele znaleźć mogą nie związki chemiczne odpowiadające za niezbędną w diecie psów rożnorodność substancji odżywczych, ale składniki je zawierające – np. algi morskie, cykorię, jaja czy siemię lniane. Oczywiście, holistyczna karma oznacza też odpowiednio wysoką cenę – 3 kg karmy Nutra Gold Holistic Puppy to wydatek w okolicach 40-50 złotych. Trudno również znaleźć tego rodzaju pokarm w zwyczajnym sklepie, ale warto z uwagą obserwować rozwój tej kategorii.

Ekologia to trend, który z pewnym trudem przedziera się przez zasobność portfela przeciętnego Polaka i nasze słowiańskie upodobanie do barwnych, obfitujących w ozdobniki opakowań. Nawet jeśli karma Magnusson Original  zawiera naturalne składniki powoli pieczone w specjalnym piecu, to jej proste opakowanie odstrasza wciąż właścicieli pragnących dla swoich ulubieńców wszystkiego co najlepsze. Z tej lekcji skorzystała natomiast marka Eukanuba i jej ekologiczna karma została zaprojektowana w sposób bardziej przyjemny dla oka, jednak nie da się jej znaleźć na półkach sklepowych. W Stanach Zjednoczonych, które podchwyciły ideę organicznego i ekologicznego życia dostępnych jest kilka marek, wyspecjalizowanych w produkcji eco karmy. Castor & Pollux Natural Petworks oferuje markę Organix, firma Natura Pet produkuje wyłącznie „zdrowe” karmy, a Pet Guard sprawi, że nakarmisz swojego psiaka ekologiczną wołowiną czy kurczakiem. Zwolennicy ekologicznego życia w Polsce mogą zaserwować swoim pupilom Natural Organic B(i)osch, która za swoje ekologiczne (zielone!) opakowanie o masie 11,5 kg życzy sobie ok 200 zł. B(i)osch jako jeden z niewielu producentów zaryzykował całkowitą rezygnację z wizerunku psa, pozostawiając na opakowaniu jedynie jego kontur, ale skusić właścicieli mają soczyste, zielone i czerwone jabłka, których smakowite wizualizacje to jedyny wybijający się akcent kolorystyczny.

 

W zależności od świadomości właściciela, zasobności jego portfela i upodobań dotyczących sposobu robienia zakupów, psy jedzą droższe i tańsze karmy, które są rozmaicie pakowane. Mam jednak przeczucie, że gdyby nawet pokusić się o zmianę hasła „Twój kot kupowałby Whiskas” na „Twój pies kupowałby (tu wstaw ulubioną markę) i tak bylibyśmy w błędzie. Pies ma tutaj najmniej do powiedzenia, a pierwsze skrzypce grają producenci. 

 

 

STUDIO DN DESIGN GROUP

Studio DN to firma konsultingowo - projektowa, specjalizująca się w doradztwie strategicznym i kreacji wizerunku marek. 

 

Oferujemy zintegrowane działania dla marek poczynając od audytu kondycji marki, poprzez strategię pozycjonowania, kreację materiałów sprzedażowych i projektowanie opakowań, na planach marketingowych i trade marketingowych kończąc. 

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

Jeżeli chcesz wdrożyć na rynek nowy produkt lub odświeżyć  wizerunek marki, możemy Ci w tym pomóc.

 

biuro@studiodn.pl

 

 

 

powered by CMS Edito