Neurodesign – czy mózg konsumenta jest sprzymierzeńcem marketerów?

Co sprawia, że opakowanie naprawdę wyróżnia się z masy innych? Jakie materiały należy wykorzystać, aby wywołać określone zachowania, spostrzeżenia i emocje u konsumenta? Jak opakowanie może wpłynąć na naszą ocenę jego zawartości? Neurodesign próbuje udzielić odpowiedzi na te i więcej pytań, wykorzystując wiedzę na temat funkcjonowania mózgu do projektowania skutecznych produktów i opakowań.



Ludzie często nie wiedzą, dlaczego podoba im się dany przedmiot. Kiedy mówią, że coś ma zasadnicze znaczenie w decyzji o zakupie, możemy być niemal pewni, że to coś niekoniecznie wpływa na ostateczne zachowanie. Nasz mózg wie więcej niż my.

To oznacza, że w wielu wypadkach nasze przekonania nie odpowiadają kryteriom stosowanym przez nasz mózg przy podejmowaniu decyzji. Z całej masy informacji, którymi bombardowane są nasze zmysły, do świadomości trafia tylko niewielka część. A jednak olbrzymia część pozostałych bodźców jest nadal przez nasz mózg wykorzystywana – przechowywana i przetwarzana.


Czym jest neurodesign?


To dziedzina konsumenckiej neurobiologii. Wykorzystuje wyniki badań psychologicznych i neurologicznych do zrozumienia, w jaki sposób ludzie reagują na różnego rodzaju projekty i wizualizacje. Główną osią zainteresowania neurodesignu jest układ wzrokowy – to, jak postrzegamy informacje wizualne i przetwarzamy je w procesie decyzyjnym.


System wzrokowy mózgu przetwarza i dekoduje informacje w korze mózgowej, głównie w płacie potylicznym. Czasami jednak niektóre informacje wizualne są wstępnie przetwarzane przez głębsze obszary mózgu, odpowiadające za przetrwanie i emocje. Tam decyzje muszą być podejmowane bardzo szybko. Oczywiście, główny układ wzrokowy nadal jest wykorzystywany, ale głębsze obszary przetwarzają wówczas informacje szybciej.


Neurodesign identyfikuje te elementy projektowe, które nasz mózg naturalnie uznaje za bardziej atrakcyjne. Badania dotyczące tej dziedziny ujawniły te obszary mózgu, które są odpowiedzialne za postrzeganie piękna i przyjemności.


Artykuł został opublikowany w Marketingu przy kawie. Całość TUTAJ