TREND ALERT - Convenience

Żyjemy w kraju, w którym 60% z nas mieszka w miastach. Prowadzimy szybki i dość zabiegany styl życia. Często sięgamy więc po produkty i rozwiązania, które oszczędzą nam czas, które możemy szybko chwycić i pędzić dalej. Od kilku lat można prześledzić związany z tym stanem rzeczy rozwój trendu convenience (z ang. wygoda, poręczność). Szczególnie widoczny jest w segmencie żywności, ale poręczne i mniejsze opakowania coraz częściej występują w całym sektorze FMCG.




Wzorcowe opakowanie convenience można otworzyć jedną ręką, a zawiera w sobie porcję produktu przeznaczoną dla jednej osoby. Zjemy (czy też użyjemy) np. podczas przerwy w pracy, czy w drodze do autobusu. To produkty zwyczajowo pakowane kilogramami czy litrami, a dzisiaj już dopasowane do potrzeby pojedynczego konsumenta. Zauważalne jest to na przykład na półkach z mięsnymi przekąskami – kabanosy są pakowane w mniejsze, poręczne opakowania, ale także na półce puszek z konserwowymi warzywami – coraz częściej można znaleźć mniejsze porcje „na raz”. Otwieranie, zamykanie czy przenoszenie takich produktów musi być łatwe. Convenience to jednak nie tylko snacki – produkty szybkie i niekoniecznie zdrowe. Gdy przyjrzymy się sklepowej półce zauważymy bez trudu, że trend obejmuje niemal wszystkie segmenty. Świeże owoce i warzywa w dogodnych, mniejszych porcjach? Nie tylko dostępne, ale także umyte, obrane i pokrojone dla naszej wygody. Od dawna możemy kupić gotowe lunch boxy, gdzie oprócz sałaty znajdziemy także sery, mięso czy orzechy i w kilka chwil mamy sałatkę.


Formuła „gotowe do spożycia” jest podstawą trendu convenience.

Na stacji benzynowej możemy kupić porcję pierogów, w każdym supermarkecie gotowe danie dla jednej osoby i nie jest to już owiana złą sławą „chińska zupka”. Wydawać by się mogło, że trend ominie produkty tradycyjnie wymagające dłuższego przygotowania, jak ryże czy kasze, ale producenci nie śpią. Jednoporcjowe Kaszotto czy Risotto, których przygotowanie zajmuje dwie minuty szturmuje polskie półki sklepowe. A jeśli masz ochotę na szybką sałatkę z makaronem to bez problemu znajdziesz pojedynczą porcję w lodówce.


Popularność trendu jest silnie związana z ewolucją, jaką przeszły nawyki zakupowe Polaków. Nadal lubimy robić duże zakupy raz w tygodniu ale konkurencją dla supermarketu stały się sklepu typu convenience. Są blisko domu czy pracy i coraz częściej mają świetne zaopatrzenie. Nie zawsze mamy czas i ochotę, by zakupy były wyprawą na kilka godzin. Chociaż trend convenience skupia się na szybkości, popularność mniejszych sklepów to również trend ważny dla rosnącej grupy konsumentów w wieku 60+.


W naszym kraju żyje 9 milionów osób, dla których wielogodzinna wyprawa do sklepu jest nie tylko męcząca, ale także nieopłacalna.

Seniorzy są bowiem grupą, która nierzadko nie potrzebuje „rodzinnych”, „mega” opakowań, prowadząc jedno- czy dwuosobowe gospodarstwo domowe. Oczywiście nie możemy zapominać, że cena stanowi ważne kryterium zakupowe w każdej grupie konsumenckiej i polskich seniorów na wiele produktów convenience zwyczajnie nie stać. Ale przy tempie rozwoju trendu można przewidywać, że stopniowo obejmie on także produkty z segmentu economy.


Dla projektanta trend convenience to swego rodzaju wyzwanie. Opakowanie takiego produktu musi zostać zaprojektowane nie tylko w atrakcyjny sposób ale przede wszystkim uwzględniać trzy podstawowe dla trendu kryteria: wygodę, szybkość i bezpieczeństwo użytkowania produktu. Co istotne – jednoporcjowe produkty mają najczęściej mniejszą powierzchnię opakowania, a informacje, które przekazuje etykieta czy pudełko nie zmieniają się wraz z gramaturą. Konsument musi wiedzieć, co kupuje. Opakowanie to także ekspozycja produktu na półce – może wyróżnić i może zniknąć w masie innych, konkurencyjnych opakowań. Jako konsumenci coraz częściej ignorujemy reklamę jako inwazyjną lub nierzetelną. W tej sytuacji opakowanie musi spełniać także rolę marketingową. Przed projektantem staje zadanie stworzenia opakowania, które wszystkie swoje role wypełni w sposób sprzedażowy, atrakcyjny i służebny – wobec konsumenta. Sięgamy po produkt na szybko – chcemy od razu wiedzieć, co wrzucamy do koszyka. Musimy mieć pewność, że opakowanie jest bezpieczne – nie otworzy się w plecaku i torebce, a zawartość jest świeża. Na końcu chcemy go szybko i sprawnie otworzyć.



Na szczęście zasady rządzące skutecznym projektowaniem marek nie zmieniają się tak szybko jak trendy. Zachowanie hierarchii ważności informacji na opakowaniu – przykazanie nr 1 w brandingu – to absolutna podstawa projektowania. Niezależnie od wielkości opakowania brand przykuwa naszą uwagę i porządkuje wszystkie elementy, które znajdą się w jego towarzystwie. Opakowania, które próbują ominąć tę zasadę prędzej czy później czeka rebranding. W sukurs trendowi convenience przychodzi także projektowanie wzornicze. Kształt opakowania, sposób otwarcia i zamknięcia – to ważne cechy produktu, który ma się wyróżnić mimo niewielkiej formy.

Convenience jest obecny na naszym rynku od kilku lat i nie zwalnia tempa. Producenci z pewnością będą dalej rozwijać tego typu produkty, a projektanci prześcigać się w sposobach na wyróżnienie tego rodzaju opakowań.